„Wariactwo” Andrzejewskiego jest na czasie






Rozpędzamy się coraz mocniej. To już trzecia płyta wydana przez Dalmafon w tym roku i na pewno nie jest to ostatnie słowo. Piosenki na „Wariactwo” Marek Andrzejewski napisał w warunkach nietypowych. Można powiedzieć, że trudnych, bez dostępu do publiczności, tak ważnej dla każdego artysty, a zwłaszcza artysty z naszej bajki. Internet nie zastąpi kontaktu z żywym odbiorcą. Marek pisał je i nagrywał w warunkach częściowego zamknięcia. Jednak nie ma to jak rodzina, wspomagał go i zostawił swój wyraźny ślad jego syn, Michał, multi instrumentalista. Jak zwykle w piosenkach Marka Andrzejewskiego ważne są słowa. Marek tak pisze o nich:
Postanowiłem zaśpiewać o potrzebie zmiany naszego beztroskiego, rabunkowego podejścia do świata. W przeciwnym razie czeka nas śmietnisko, wylądujemy na wysypisku rzeczy zużytych i ze śmietnikiem w umysłach zapchanych fałszywymi ideami i fałszywymi informacjami.”
Przy gęstej aranżacji teksty nie przebijają się od razu. Ta płyta wymaga kilkukrotnego przesłuchania. I z każdym kolejnym brzmi coraz lepiej. I wtedy staje się jasne, że zostaną z nami na zawsze co najmniej 2 piękne piosenki, kandydatki na przeboje: „Drobinka” i „Kto walczy”.